Info

avatar Ten blog rowerowy z uśmiechem na ustach prowadzi Darecki z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 309338.00 kilometrów.
Więcej o mnie.

FB
facebook.com/dariusz.korsak.7



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Darecki.bikestats.pl

Archiwum bloga

stat4u
Dane wyjazdu:
40.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Patrzę na swoją obręcz i

Poniedziałek, 17 grudnia 2007 · dodano: 18.12.2007 | Komentarze 16

Patrzę na swoją obręcz i jestem w przysłowiowej kropce :-(
Pomóżcie mi postawić prawidłową diagnozę.

Póki co podejrzewam, że może to być:
1. trafienie z moździerza
2. ptasia grypa
3. pomroczność jasna
4. działanie moheru





Komentarze
LYLA
| 21:04 poniedziałek, 17 marca 2008 | linkuj heheh miałem to samo tylko że w SUN RIM'S MACH IV :)
maciek320bike
| 21:45 wtorek, 4 marca 2008 | linkuj MI to raczej wyglada na chorobe wscieklych krow. Musiales naprawde duzo hamowac, ciekawe ile klockow zuzyles????:):):):):):)
Darecki
| 22:53 piątek, 28 grudnia 2007 | linkuj Tomalos hamowało się ostro i ot masz :-)
tomalos
| 13:30 piątek, 28 grudnia 2007 | linkuj hmmm stężona dawka moheru mogła to być, ale stawiam raczej na dziurę ozonową ;)

4k km to coś mało jak na takie zużycie :/
flash
| 23:01 czwartek, 20 grudnia 2007 | linkuj tylko 4 tys?
to chyba podlega reklamacji?
Pixon
| 19:31 środa, 19 grudnia 2007 | linkuj Darecki a nie wjechałeś przypadkiem na minę przeciwpancerną ? :D
Darecki
| 07:04 środa, 19 grudnia 2007 | linkuj Dziękuję Wszyćkim Waszmością za superlatywne wpisy. Sytuacja została opanowana. Mój ulubiony serwis Neksus przystąpił już do działania. Obręcz miała "tak na oko" jakieś 4 tys. km przebiegu, a i ciśnienie prawidłowe. I tak byłem w bardziej komfortowej sytuacji niż nasi dzielni chłopcy w Afganistanie czy innym Iraku. :-)))
flash
| 00:00 środa, 19 grudnia 2007 | linkuj Ale mimo wszystko V-breaki są lepsiejsze :P
miciu22
| 18:59 wtorek, 18 grudnia 2007 | linkuj U mnie stało się podobnie, tylko więcej- 1/3 obręczy i bardziej spektakularnie- tak pierdykneło, że wypłoszyłem zwierzyne z lasu w promieniu 3 km :D
kosma100
| 17:44 wtorek, 18 grudnia 2007 | linkuj Darecki Podchwytliwe pytanie - żadna odpowiedź nie jest praawidłowa...
Prawidłowa odpowiedź to:
"przetarcie klockiem zrobionym przez POstkomunistyczną kaczkę" ;)
miałam to samo kiedyś, tylko, że "bardziej intensywne" ;))))))
Pozdrawiam serdecznie ;)
benasek
| 13:21 wtorek, 18 grudnia 2007 | linkuj Mysle ze to ingerencja Obcych Istot... Tak powaznie to Mlynarz ma racje, nowa obrecz to raczej nie jest. Pozdrawiam
flash
| 12:02 wtorek, 18 grudnia 2007 | linkuj pomroczność jasna ;) ... miałem dokładnie to samo w lutym :)
Mlynarz
| 11:20 wtorek, 18 grudnia 2007 | linkuj Wygląda, że wszystko jest OK ;)

A tak poważnie, musiałeś dużo kilometrów już na niej przejechać.
Klocki hamulcowe porządnie wytarły bok obręczy, tym samym ją osłabiając.
W końcu obręcz poddała się ciśnieniu w oponach.

Taki przypadek widziałem już u Kosmy i u Zielaka.

Pozdrawiam!
yoxik
| 09:01 wtorek, 18 grudnia 2007 | linkuj jakie ciśnienie dajesz w opony?
czesiek
| 08:41 wtorek, 18 grudnia 2007 | linkuj Dziura, krawężnik lub coś podobnego dobiły "zmęczoną" obręcz. :)
Pozdrawiam - Czesiek
sebekfireman
| 08:33 wtorek, 18 grudnia 2007 | linkuj Jaki przebieg miała ta obręcz?
To zapewne sprawka ptasiej grypy ;)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa losie
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]